O autorze
Piłka nożna towarzyszy mi od... zawsze. I nie było tak, że ojciec mnie zaprowadził na trening, kariera się nie udała, więc zacząłem pisać. To banały. Miałem być siatkarzem. Tak się nie stało, a piłka dała mi przyjaźnie. To jej olbrzymi plus. A czemu nudzę o futbolu? Bo lubię, bo chcę, wreszcie bo mnie wiele spraw, delikatnie mówiąc, irytuje. Poznałem ją od stron: gracza (amatora), organizacyjnej, jak i mediów. I chyba jako jeden z niewielu piszących o futbolu na tym polskim padole mam świadomość, że futbolista to człowiek, a nie niewolnik.

Futbolowa korupcja oczami piłkarza

Mario Ciżmek
Mario Ciżmek FIFPro
Gdy reprezentacja Chorwacji sięgała po trzecią lokatę na francuskim mundialu, on stawiał pierwsze kroki w profesjonalnym futbolu. Wydawało się, że będzie czołowym pomocnikiem ligi. Jednak coś poszło nie tak. Ma 36 lat, ale grać nie może. Świat ogląda zza krat. Zbrzydł mu ten świat.

Mario Ciżmek jako utalentowany chłopak z NK Zagrzeb godnie reprezentował młodzieżówki. Później wszystko zaczęło się sypać. Zawiódł jako piłkarz i jako człowiek. Czeka na prawomocny wyrok, a ten jest oczywisty. Dziesięć miesięcy więzienia. Na pocieszenie żona mu powiedziała, że skoro ona mogła trzy miesiące siedzieć w schronie w trakcie wojny, to i on da radę. Na pewno będzie miał czas na przemyślenia.

Czy wiesz jak łatwo manipulować kimś kto zarabia grosze? Nie? Może sam jesteś manipulowany? Nie wnikam. Wiem natomiast, że na pewno niejeden z polskich piłkarzy mógł zeznawać podobnie. Spytasz – czyli jak? Ano tak. Potrzebuję wyżywić rodzinę, w klubie nie płacą. Możemy ustawić z chłopakami wyniki, zarobić, będzie na rachunki. Nie każdy zawodnik zarabia miliony. A kontrakty często zabraniają jakiejkolwiek innej formy zatrudnienia. Myślisz, że w takich Polkowicach to dziesiątki tysięcy zarabiają miesięcznie? Mylisz się, nawet nie wiesz jak bardzo.

Pokusa łatwych pieniędzy zawsze będzie kusiła. W Chorwacji trafiło na Ciżmeka. Ustawił sześć meczów. Nie umywa rąk, jest świadom błędów. Szesnaście lat kariery i tak naprawdę na koncie nie ma nic. Słabo. Ktoś powie, że gdy teraz mówi, jak bardzo żałuje i jak mu przykro, to tak naprawdę nie ma co się użalać nad nim. Sam sobie winny.

Może i tak. A może nie? Działacze na manipulacjach zarobili ogromne pieniądze. Zostali ukarani, tak samo jak zawodnicy. Różnica? Piłkarze musieli z „zarobionej” kasy spłacać długi zaczerpnięte na życie. Organizatorzy kasę dobrze zainwestowali.

Ostatnim klubem Ciżmka była Croatia Sesvete Zagrzeb. Za rozegranie 41 meczów, łącznie 2427 minut, nie dostał złamanego grosza, przepraszam, złamanej lipy. W Chorwacji, podobnie jak i w Polsce, wielu zawodników pracuje na samozatrudnieniu. Zatem bywa, że kasy nie masz, a musisz płacić ubezpieczenie społeczne, podatki. Cóż, gdy przychodzi do ciebie ktoś, kogo bardzo dobrze znasz i mówi, że jest opcja zarobienia, w pewnym momencie można się ugiąć. Niestety. To po prostu życie. Świat nie jest czarno-biały. A chłopaka i jemu podobnych po prostu żal.
Trwa ładowanie komentarzy...