O autorze
Piłka nożna towarzyszy mi od... zawsze. I nie było tak, że ojciec mnie zaprowadził na trening, kariera się nie udała, więc zacząłem pisać. To banały. Miałem być siatkarzem. Tak się nie stało, a piłka dała mi przyjaźnie. To jej olbrzymi plus. A czemu nudzę o futbolu? Bo lubię, bo chcę, wreszcie bo mnie wiele spraw, delikatnie mówiąc, irytuje. Poznałem ją od stron: gracza (amatora), organizacyjnej, jak i mediów. I chyba jako jeden z niewielu piszących o futbolu na tym polskim padole mam świadomość, że futbolista to człowiek, a nie niewolnik.

Dudu w Widzewie skreślony?

Dudu Paraiba ma problemy ze zdrowiem. Oficjalnie. Nieoficjalnie gracz nie będzie grał, gdyż postawił się włodarzom łódzkiego Widzewa. Tajemnicą poliszynela jest sytuacja finansowa łodzian.

Brazylijskiemu obrońcy, tak jak i innym graczom, zaproponowano w marcu ugody. Oczywiście ich celem jest ułatwienie pozyskania licencji. Otóż jednym z warunków otrzymania takowej jest zapewnienie, iż długi są lub będą uregulowane. W Widzewie tego typu pisemka podpisało większość piłkarzy. Kasę mają otrzymać w lipcu. Z innymi, mniej potrzebnymi, po prostu się pożegnano najczęściej rozwiązując umowy za porozumieniem stron.

Jednak Dudu nie zgodził się na takie rozwiązanie. Już tydzień temu Komisja Ligi Ekstraklasy SA dostała wniosek od gracza. Zastanawiano się tydzień, aby podjąć decyzję o wszczęciu postępowania. Strony na komisji mają stawić się za dwa tygodnie.

Oczywiście KL nie ma większych praw, może co najwyżej pokarać Widzew finansowo. Jednak zawodnik zapewne będzie czuł się mocniejszy i pójdzie dalej. O kasę zgłosi się do Piłkarskiego Sądu Polubownego, a jeżeli zaległości sięgają sumie równej trzem miesiącom to stawi się także zapewne na Izbie ds. Rozwiązywania Sporów Sportowych. Pewnie pokusi się również o wniosek do Komisji Licencyjnej.

Innymi słowy, przez głupotę działaczy, zamiast sprzedania i cieszenia się określoną sumą za jednego z najlepszych swoich piłkarzy, będą mieli problemy. Jakoś nie zdziwi mnie również sytuacja, w której Dudu zostałby odsunięty od pierwszej drużyny. Bo to Polska właśnie.

Dodajmy, iż przed Komisją Ligi kilka tygodni temu pojawili się między innymi Wojciech Szymanek i Jurijs Żigajevs. W związku z tą sprawą Widzew pokarano 40 tysięcami złotych.

Generalnie to trochę zabawne, że za problemy finansowe nakładane są kolejne grzywny. Cóż, mimo to ciągle należy pamiętać, iż piłkarz to też pracownik. Jemu też się płaca należy.

Poza tym, co w przypadku, gdy zawodnika zatrudnia się na „firmę”? Klub nie płaci, a zawodnik wystawia faktury VAT za usługi. Płaci podatek, odciąga składki na ZUS. A że bywa, iż nie ma z czego. Kogo to obchodzi...
Trwa ładowanie komentarzy...